headerphoto
;)

Uprzejmie proszę prokuraturę o pomoc i wskazanie mi drogi ratunku przed awanturnictwem w zachowaniu się mojej żony Jadwigi G. z domu C. która z dnia na dzień staje się ordynarniejsza w buzi i prędka w rekoczynach. Pracowałem jako murarz i dodatkowo jako malarz, żeby więcej zarobić. Ale i tym wiele łask od żony nie zdobyłem. Miałem żonę przy wypłacie dalej żyłem w celibacie, bo żona chorą udawała i ciągle z dziećmi spała. Dzieci bardzo kochałem, więc rozwodu nie żądałem, choć życie u żony za parobka miałem. Skłóciła mnie z rodziną, by gorszą być gadziną. Po pracy sprzątałem, gotowałem bo w domu puste garnki miałem. Żona nie gotowała bo odchudzać się chciała, dzieci od gotowanego odzwyczajała, tylko by im szynkę dawała. Odstawiła mnie od siebie całkowicie przez co ciężkie miałem życie, ale pieniędzy ode mnie ciągle wolała, choć mi jeść nie dawała.

Losowe Dowcipy:


Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie... Więcej

Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładn... Więcej

W sadzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia ka... Więcej

Fąfara pyta kolegę:
- Jak tam twój nowy samochód?
Więcej

Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or s... Więcej

Logowanie


Reklama